album rodzinny

Witamy w naszym albumie rodzinnym! Znajdziecie tutaj zdjęcia z różnych wydarzeń od 1940 roku, aż do dnia dzisiejszego. Zdjęciom często towarzyszą bardzo rozbudowane opisy, więc nawet jeśli zabrakło Cię na ostatniej imprezie to zaraz wszystkiego się dowiesz:). Oglądajcie, czytajcie, wspominajcie, a w razie czego poprawiajcie! No i oczywiście komentujcie w księdze gości! Zapraszam...


lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Rzędkowice jeszcze raz

BasiaBasia

Wrzesień się kończy, niedługo będzie zimno i ze wspinania będzie trzeba zrezygnować, więc dopingowani tą smutną myślą z jeszcze większą zawziętością uciekamy na Jurę. Jeśli tylko nic nam nie stoi na przeszkodzie, to co tydzień znajdujemy choćby dzień, żeby udać się na skały do Rzędkowic. Ku mojemu zadowoleniu Mai również wróciła ochota na wspinanie, więc znowu jesteśmy we czwórkę. Po letnich wyjazdach, gdy o godzinie 10 trudno już było wytrzymać w słońcu, umiarkowane wrześniowe temperatury witamy z radością. Cieszy też wzrost naszych umiejętności, to że możemy robić już drogi, które na początku sezonu były zupełnie poza naszym zasięgiem. Oczywiście większość nadal taka jest. Gdy widzę, jak Basia ćwiczy jogę na Solidarności, to aż mnie wszystko boli! A droga nazywa się Życie przed pięćdziesiątką! My z Mają wspinamy się na znacznie prostszej przeznaczonej bardziej dla emerytów drodze o nazwie Życie po pięćdziesiątce. Krótko mówiąc: kolejny udany dzień.

BasiaMajaMajaMaja i BasiaBasia

Aby wyświetlić obiekt zainstaluj wtyczkę: Adobe Flash Player

Tydzień później pojechaliśmy sami, w składzie ja, Maja i Jeremi. Nie byłem do końca przekonany czy to jest dobry pomysł, żeby Jeremiego zabierać, ale ten stanowczo się tego domagał! No proszę, na początku sezonu wolał wpaść w pokrzywy niż dać założyć sobie uprząż, a teraz ciągle powtarza, że chce się wspinać, a nawet rysuje siebie na wysokich skałach, wspinającego się bez asekuracji! Obiecał, że będzie grzeczny, będzie się wspinał, a gdyby nawet nie, to nie będzie przeszkadzał. No i rzeczywiście! Wspinał się! Tym razem już bez mojej pomocy. Początkowo bardzo ostrożnie, ale z czasem zupełnie przestał się bać, a do tego bardzo polubił zjazdy, podczas których z całej siły odbijał się od ściany. Niech tylko babcia to zobaczy!


lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.