Lasiciate ogni speranza voi ch'entrate!

To jest moja prywatna strona domowa, wersja druga, poprawiona, adekwatna do czasu i miejsca akcji, pisana ręką obywatela przebywającego na emigracji wewnętrznej. Nie ma być przydatna, pożyteczna czy komukolwiek służyć, więc podobnież jak poprzednia, nie przyniesie wam tego, czego szukacie. Nie dowiecie się z niej w jakim brudnym szpitalu po raz pierwszy narobiłem hałasu, jaką szkołę specjalną skończyłem, ile miałem pał z plastyki i co robię, żeby mnie było stać na seks w burdelu raz w tygodniu… W szczególności, pomimo że jest to moja osobista strona, wcale dzięki niej nie poznacie lepiej mnie! Ponieważ jest to kreacja mojej chorej wyobraźni, to wszystkie przedstawione tutaj postacie i fakty z konieczności muszą być zmanipulowane, zatem w gruncie rzeczy nieprawdziwe i jedynie przez dziwny zbieg okoliczności upodabniać się do ludzi z krwi i kości. Jeśli mimo to jacyś aktorzy tego wielkiego cyrku rozpoznają się na zaprezentowanych tutaj fotografiach, mogą być pewni, że jest to przejawem mojej szczerej sympatii tudzież innego zadawnionego sentymentu. Uczucia te nie muszą wszakże być symetryczne! W razie, gdyby dla kogoś znajomość ze mną miała być w jakiś sposób przykra lub wstydliwa, wystarczy jedno słowo i wszelką jego tu obecność niezwłocznie wyretuszuję.

Z kronikarskiej powinności pozostawię informację, że pierwsza wersja powstała 21 lipca 2004 roku, kiedy niżej podpisany miał 27 lat. Jak widać nie zdecydowałem się iść w ślady Hendrixa, Cobaina czy Morrisona. Żyję, trwam, nadal jestem głupi, nieprzystosowany i w takim stanie po raz kolejny zaczynam przedstawienie… Nie będzie nowe, nie będzie odkrywcze, niczego ciekawego nie wniesie do świata nauki… Zacznie się, skończy i krótko mówiąc, nie będzie miało najmniejszego sensu, więc nawet go nie szukajcie…

Zanim w cokolwiek klikniecie, muszę was jeszcze ostrzec: na 99% to nie jest miejsce dla Was i wchodzicie tu na własną odpowiedzialność. Strona może obrażać Wasze przekonania religijne, światopoglądowe czy preferencje estetyczne, zawierać bluźnierstwa, przekleństwa, pornografię i inne głupoty. Naprawdę będzie lepiej, jeśli już sobie pójdziecie. Jeśli mimo ostrzeżeń czytacie dalej lub klikacie w jakieś odnośniki, robicie to z własnej i nieprzymuszonej woli, a autor strony nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności za wynikające z tego konsekwencje, w szczególności za to, że czegoś nie zrozumiecie albo, co gorsza, w coś z tego, co tu spotkacie, uwierzycie. Wszelkie uwagi krytyczne, skargi i wnioski proszę kierować na /dev/null. Wyrazy zachwytu i nieprzyzwoite propozycje (także finansowe) można przesyłać na adres: kriton@tlen.pl.

I na koniec jeszcze uwaga techniczna, strona najlepiej wygląda poprzez telnet na port 80, wtedy nie ma znaczenia, w czym ją oglądasz, ani jakiej rozdzielczości używasz, jeśli jednak upierasz się przy wykorzystaniu takich bajerów jak przeglądarka, autor strony rekomenduje używanie darmowego oprogramowania, np. Linuksa z dowolną przeglądarką od Lynxa do Opery.

Obywatel WuWu

P.S. Z przyczyn zagmatwanych i niewytłumaczalnych strona jest w gruntownej przebudowie, co w pełni oddaje stan mojego ducha. Ich pokłosiem może być pustka, jest ona jednak – mam nadzieję – tylko stanem przejściowym i z czasem zapełni się nowymi obrazami i słowami.

Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.