album rodzinny

Witamy w naszym albumie rodzinnym! Znajdziecie tutaj zdjęcia z różnych wydarzeń od 1940 roku, aż do dnia dzisiejszego. Zdjęciom często towarzyszą bardzo rozbudowane opisy, więc nawet jeśli zabrakło Cię na ostatniej imprezie to zaraz wszystkiego się dowiesz:). Oglądajcie, czytajcie, wspominajcie, a w razie czego poprawiajcie! No i oczywiście komentujcie w księdze gości! Zapraszam...


lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Powitanie wiosny

KasiaKasia

Powitanie wiosny zupełnie nam się nie udało. Pierwszy wiosenny koniec tygodnia był brzydki, zimny i, co gorsza, deszczowy. Na szczęście kolejny zrewanżował się pogodą skrajnie odmienną. Było słonecznie, a w niedzielę temperatura przekroczyła chyba nawet 20 stopni! W każdym razie było tak ciepło, że można było bez koszulki nie tylko się wspinać, ale nawet wylegiwać na kocyku!

Kasia
MichałMichałMichałMichałMichał

W sobotę chyba zachłysnęliśmy się tą pogodą, bo wspinaliśmy się praktycznie bez przerwy! Zrobiliśmy w sumie po 10 przejść w zakresie VI-VI.2, co jest chyba naszym rekordem! Nic dziwnego, że w niedzielę wszystko nas bolało... Ale o lenistwie nie mogło być mowy, bo dopingował nas Michał, który dołączył do nas z zapasem świeżych sił. Najpierw spróbowaliśmy szczęścia w Łutowcu, ale wspinaczy było tu więcej, niż przewidywaliśmy, zrobiliśmy więc tylko dwa przejścia i wróciliśmy się do Mirowa. Tam co prawda ludzi było jeszcze więcej, ale też skał z prostymi drogami większy wybór.

MichałMichałMichał
MichałMichałMichałKasiaKasia
KasiaKasiaKasia i Witek

Michał robił sobie czwóreczki, a my dodatkowo bawiliśmy się na dwóch całkiem fajnych szóstkach... Wyczynu z poprzedniego dnia na pewno nie powtórzyliśmy. Przejść zrobiliśmy teoretycznie nawet więcej, bo dwanaście, ale też drogi zdecydowanie łatwiejsze (IV-VI) więc wysiłek zupełnie nieporównywalny. Na deser w sam raz!

KasiaWitekWitekWitekWitek

Przy okazji mamy gorący apel do wszystkich wspinaczy, którzy przypadkiem to przeczytają. Respektujcie zasady, które obowiązują w danych rejonach wspinaczkowych. W Mirowie wymagany jest np. wpis do księgi u Sołtysa, a zaglądając do niej, można odnieść wrażenie, że nikt się w Mirowie nie wspina! To naprawdę nic nie kosztuje, a ignorowanie umów negocjowanych z właścicielami gruntów skończy się tak, że wspinanie będzie utrudnione albo niemożliwe!

WitekKasiaWitek
KasiaMichałMichałMichałMichał

lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.