album rodzinny

Witamy w naszym albumie rodzinnym! Znajdziecie tutaj zdjęcia z różnych wydarzeń od 1940 roku, aż do dnia dzisiejszego. Zdjęciom często towarzyszą bardzo rozbudowane opisy, więc nawet jeśli zabrakło Cię na ostatniej imprezie to zaraz wszystkiego się dowiesz:). Oglądajcie, czytajcie, wspominajcie, a w razie czego poprawiajcie! No i oczywiście komentujcie w księdze gości! Zapraszam...


lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017


Długi weekend na Helu - sierpień '2006 (cz. 1)

PIĄTEK

Kopalnia w jakimś Śląskim mieście na literkę bKopalnia huta ale nepewno postindustrial

Tym razem ruszamy na północ, aż na drugi koniec Polski, zostawiamy za sobą śląski krajobraz... Czeka nas prawie jedenaście godzin w pociągu, ale humory nam dopisują.

W drodze do piekłaMaja

Widoczki szybko przebiegają za oknem w ostatnich promieniach zachodzącego słońca... Maja wychyla się przez okno i sprawdza czy zdąży schować głowę by uniknąć kolizji ze słupem lub jadącym z przeciwka pociągiem...

Nagle, zaraz po zachodzie słońca, z impetem otwierają się drzwi do przedziału. Do środka wpada Orzeł - kierowniczka grupy. Wszyscy milkną, na twarzach maluje się strach...

- BACZNOŚĆ, W DWUSZEREGU ZBIÓRKA! KOLEJNO ODLICZ!

Wszyscy są! No to piwo do ręki i śpiewamy hymn wyjazdu:

Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew Wszystko to w letnie dni przypomina ciebie mi Przypomina ciebie mi Sia la la la la la la la la la la...

Apel i hymn wyjazdu
Wujek Sasza i Maja

Nie obeszło się bez incydentów. Kiedy tylko jazda z głową za oknem stała się nudna, Maja zaczęła rozglądać się za wujkami... Ćvirek już to przeżył podczas wyprawy do Zakopanego, ale wujek Mieczoklep i wujek Sasza wyglądali bardzo świeżo:). Maja z uśmiechem na Twarzy rzuciła im wyzwanie:)
- No, to którego wujka mam dzisiaj zużyć?
Nikt się nie zgłosił, ale Mai najwyraźniej to nie przeszkadzało i ochoczo zaczęła psocić... Niestety szybko okazało się, że nowi wujkowie potrafią się bronić i Maja dostała w pupę... W końcu zmęczeni zabawami nowi wujkowie, znaleźli schronienie pod opiekuńczymi skrzydłami Dolores:)

Sasza, Dolores i Mieczoklep

SOBOTA

Na BaraniejPole namiotowe

Chałupy przywitały nas deszczem. Na szczęście znaleźliśmy schronisko na Baraniej;). Zabawne, ledwie trzy tygodnie temu zamiast zdobywać Baranią Górę poszliśmy nad Koszarawę... No to skoro Mahomet nie przyszedł do góry, to góra musiała przyjść do Mahometa i to nad morze!

Kiedy tylko dotarła reszta ekipy podróżująca samochodem, udaliśmy się na pole, gdzie mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych udało się nam rozbić obóz.

Zostało nam już tylko przywitać się z morzem! Nie mogły nas powstrzymać ani deszcz, ani na prawdę lodowata woda!

Anita z Bakalią witają się z morzemWitek i Anita
Baki i AnitaBaki, Anita i Witek

Tylko Salvador otwierał szeroko oczy ze zdziwienia, kiedy na nos kapały mu krople wody z włosów Aniśki...

Aniś
Łapiemy stopaŁapiemy stopa

Barowa pogoda sprawiła, że resztę dnia postanowiliśmy spędzić w Jastarni. Wybór okazał się trafiony... Wszyscy wpadli w romantyczny nastrój, chłopcy nie mogli przestać się przytulać, a Doktor nie mógł oderwać ust od Dolores. Po drodze na rybkę spotkaliśmy dwie sympatyczne plecionki, niestety nie chciały nam sprzedać swoich firmowych staników...

JastarniaSasza i RobakOdrobina czułościSasza i Plecionki
BakaliaMajaTajemnicza terrorystka
Dziewczęta w JastarniBębenki w Jastarni

To właśnie w Jastarni zjedliśmy najsmaczniejszą podczas całej wyprawy rybkę! Bakalia przesadziła z ziółkami, Maja karmiła kózki, a bojówki naszej organizacji przeszły przy okazji pierwsze szkolenia z wiązania arafatki i podrzynania gardeł. Posłuchaliśmy też bębenków i pochodziliśmy po plaży!

WitekSpacer po plażyEkipa na plażyPlaża w JastarniDolores
Kobieta nad morzemDoktorRobak
Dolores i Doktor

Każdy miał czas, na chwilę zadumy nad potęgą otaczającej nas przyrody, nad jej srogim, zimnym pięknem... Po chwili zastanowienia Doktor chyba chciał rzucić jej wyzwanie, ale samemu to jakoś tak głupio się pchać w takie wielkie spienione morze, chciał zabrać ze sobą przyjaciółkę do towarzystwa... Podobno kobieta jak mówi 'nie' to myśli 'tak'... Ale z moich długoletnich obserwacji wynika, że jest też takie 'nie' które jednak znaczy 'nie'. Zaryzykuję tezę, że różnica leży w akcentowaniu. Co prowadzi do wniosku, że język kobiet nie tylko różni się od języka mężczyzn, jak dowodził już mój ulubiony wykładowca logiki dr Wójcik, ale jest również bardziej subtelny i bardziej wieloznaczny. No i najwyraźniej jego zapis literalny traci wiele ze swojej zawartości.

Ekipa na plażyAniśEkipa na plażyDoktor

NIEDZIELA

Ana rano mocno zatęskniła za domem, jeszcze była w pidżamie, jeszcze nie zjadła śniadania, a już piła Tyskie. Cóż, jedni zaczynają dzień od jogurtu z płatkami, inni od kawy, jeszcze innym skrzydeł dodaje piwo! Popieramy!:)

Na śniadanie piwkoWitek i Anita - zawsze zdrowe śniadanko
Witek pstrykSkałka pstryk

Spotkanie oko w oko... a raczej obiektyw w obiektyw...

MajaPole namiotowe

Zbieramy się do wyjścia... dzisiaj kolej na Hel!

Laski nebeskie na Hellu

Nie taki Hel straszny jak go malują... Maja rozgląda się dookoła i wybiera bezpieczne miejsce na obóz... Melduję, że nie ma żadnych rekinów i żadnych kaczek!;) Teraz możemy już odpocząć.

MajaEkipa na plaży
Narzeczona para - Ćwiru i SaszaWitek, Maja, Klaudia - Trzy małe... morsyMajaMaja i Witek
Dolores, Skałka i DoktorWujku Saszo musisz pić piwo jak budujesz mi zamek?

Co jakiś czas wychodziło słońce, ale ogólnie pogoda nas nie rozpieszczała, chociaż woda u wyjścia zatoki była znacznie cieplejsza niż w Chałupach.

Każdy znalazł sobie jakieś zajęcie, Sasza zamek, Skałka przedzieranie się przez wysokie trawy, tylko Doktor patrzył z niedowierzaniem na butelkę piwa - Czy w tym na prawdę jest alkohol? Nieeeee....

SkałkaDoktor - czyta zza karimaty i nie wierzy ze w piwie jest alkoholDolores tłumaczy Mai żeby nie świrowała w wodzie tak jak jej tatuśMieczoklep, Ćviru i OrzełChłopcy budują zamek dla Mai
Chłopcy budują zamek dla MaiĆviru i Mieczoklep

Reszta naszych mężczyzn szybko przyszła Saszy z odsieczą i specjalnie dla naszej małej księżniczki Mai, wybuduwano piękny zamek, to znaczy oficjalnie dla Mai, ale i tak wszyscy wiedzą, że to tylko pretekst żeby pobawić się w piasku... Chłopcem się jest w końcu całe życie, tylko zabawki się robią większe.

W końcu Maja stała się dumną właścicielką zamku... niestety tylko na piasku, ale od czegoś trzeba zacząć:). Może za 18 lat jakiś książe zbuduje jej prawdziwy...

Księżniczka Maja przy swoim zamkuKlaudiaOrzełek uśmiecha się do telefonuOrzełek odstrasza obce sieci
Buzi z AnąNogi hej nogi i łapy

Ana z Bakalią postanowiły się trochę rozerwać i dać przykład innym jak należy traktować swoich przyjaciół gdziekolwiek by się nie znaleźli. Później połączyliśmy się w nietypowy sposób zamiast złapać się za ręce próbowaliśmy tej sztuki dokonać inną częścią ciała - no i chyba wyszło!!! Nawet Baki dołączyła do nas jako przedstawiciel zwierząt futerkowych.

Wspominała Aniśka

Harem DoktoraRobakman - kuzyn BatmanaSkałka, Ana i taniec ze srajtaśmąRobak i Doktor RuraEkipa na plaży

Kiedy wujkowie budowali zamek dla Mai, inni uczestnicy naszej wyprawy urozmaicali sobie czas według swoich upodobań. Doktor z nudów czy wręcz z bujnej wyobraźni zamknął się szczelnie w karimatach i udawał kosmitę, Robak próbował latać z drapieżnym okrzykiem na ustach, a ja z Aną w drodze do wychodka tańczyłyśmy taniec z papierem toaletowym krokami walca angielskiego. Bo w taką pogodę to tylko angielskie klimaty pasowały ;)

Do atakuPort rybacki na HeluKontrola trawnikaAna, Skałka, Orzeł, marynarki bez marynarek spocznijSkałka z marynarkami bez marynerek w tle
Skałka, Mieczoklep, Orzeł w Juracie

Kiedy większa część naszych wczasowiczów wróciła na nasze obozowisko piątka nieustraszonych zawitała do Juraty szukając dalszych niesamowitych zdarzeń, osób, pojazdów, czegokolwiek co zaspokoiłoby nasze pragnienie sensacji. Rozglądaliśmy się na prawo a nawet na lewo i za siebie i nic. Głód ogarnął wszystkich ale tylko Orzeł skusiła się na gofra z ajerkoniakiem i sosem toffi. Jak skończyła to się zaczęło. Nasza kierowniczka pokazała swoja drugą twarz...obsesyjną. Przegoniła nas po całej Juracie za poszukiwaniem sklepu spożywczego zaopatrzonego w słodkie sos - koniecznie o smaku ajerkonikowym a jak się okazało, ze w dwóch okolicznych sklepikach nie było "pragnienia" pozostało nas sprawdzenie podejrzanej pani. Podejrzanej bo jakaś taka słodka była. Orzeł nawet stwierdziła, że koniakiem pachnie. Hmm według świadków to raczej ajerem. Niestety miała tylko w dłoni małe bursztynki na swej mosiądzowej dłoni. Wielki niedosyt i smutek zawitał na obsesyjnej twarzy kiedy wielkie nico wyszło z naszych poszukiwań. Cóż jakby miała bzika na dmuchaną orkę, krokodyla albo na Ćwira to ja rozumiem, ale sos ehh to tylko beszamel. Jeszcze w Chałupach chciała dalej szukać ale zaspokoiła się batonikiem z nadzieniem. heheh wiadomo jakim.

Wspominała Skałka

Saszko playboy windsurferówSasza gotuje się do drogiSasza rozpala grilla...Jeszcze się tam żagiel bieli chłopców, którzy odpłynęli

Doktor i Sasza dawali pokaz windsurfingu, a dziewczęta z zapartym tchem podziwiały swoich bohaterów z brzegu... Bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać... Kiedy wylądowali, kobiety wieszały się na nich, dotykały ich umięśnionych, zmęczonych wysiłkiem ciał, w tych obcisłych strojach... Warto było ryzykować życie...

Wyszły kobiety na morski piach z stadami mewEkipa nad zatokaKlaudia, Skałka, Doktor, Ana, Orzeł
Ćwiru biwakuje późną nocąLądowanie UFO w Chałupach

A wieczorem mieliśmy jeszcze lądowanie UFO... Niestety nie wiem czemu większość zdjęć nie wyszła, ani mnie, ani Saszy, chyba te zielone typki miały jakiś sposób na nasze aparaty... jest tylko pierwsze zdjęcie z samego lądowania...

PONIEDZIAŁEK i WTOREK >>> (84 zdjęcia)
lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Komentarze do zdjęć:

Kontrola trawnika

dolores: :))))




Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.