Wyruszam na koniec Świata...
Voy hasta el fin del mundo

Zapis z podróży do Peru, Boliwii i Chile
Las fotos y notas del viaje a Perú, Bolivia y Chile


MAPABarcelonaLimaIcaNazcaArequipaColca TiticacaCuscoSalcantay trekMachu PicchuLa PazCoroicoPampa JungleŚwiętaSalar de UyuniAtacamaTacnaPożegnanie z Ameryką

Święta w Rurrenabaque

RurrenabaqueRurrenabaque

Nasza wycieczka zakończyła się na brzegu rzeki Beni. Po krótkiej wizycie w hotelu poszedłem na spacer po Rurrenabaque, miałem straszną ochotę na piwo, choćby boliwijskie... I tu spotkał mnie zawód, dzisiaj jest Wielki Piątek, w mieście panuje PROHIBICJA! SZOK!

RurrenabaqueTerminal autobusowy w RurrenabaqueRurrenabaqueRurrenabaque
Szczepan

Po lewej Szczepan w bardzo seksownej spódniczce, po prawej Stadion w Rurrenabaque, a na dole dziewczęta w spodniach, dziadek bez koszuli i kwitnące drzewo, czyli dla każdego coś miłego:).

Stadion w RurrenabaqueStadion w Rurrenabaque
Wieża ciśnień w RurrenabaqueRurrenabaqueHot-dokZachód słońca w RurrenabaqueSzczepan
Robak, Doktor i Szczepan

Jak widać prohibicja nie jest aż tak ściśle przestrzegana i w jednym sklepie udaje nam się spod lady kupić piwo.

Wieczorem wychodzimy na miasto przez które przechodzi procesja z okazji zbliżających się świąt. W orszaku idą mieszkańcy miasta oraz oczywiście marynarze:). Niesiona jest szklana podświetlana (bardzo kiczowata) trumna z Chrystusem. Idziemy w przeciwnym kierunku niż procesja docierając na główny plac.

Wielki Piątek w RurrenabaqueProcesja w RurrenabaqueWielki Piątek w RurrenabaqueSłynna boliwijska marynarka wojennaProcesja niesie ulicami Rurrenabaque trumnę ze zwłokami Jezusa
Słynna boliwijska marynarka wojennaDziewczynki grają w piłkarzyki

Jest pełno ludzi, stoją dziewczyny i sprzedają coś na ciepło, większe dzieci grają w piłkarzyki, młodsze siedzą przed ustawionym specjalnie na tę okazję ekranem i oglądają z projektora film o życiu Jezusa. Jest jakoś tak inaczej niż u nas, tak jak by całe miasto obchodziło święta wspólnie!

Wielki Piątek w RurrenabaqueDziewczynki grają w piłkarzykiDziewczynki grają w piłkarzykiWielki Piątek w RurrenabaqueWielki Piątek w Rurrenabaque
Dziewczyny robią dla nas pierogi
Dzieci z RurrenabaqueDzieci z Rurrenabaque

Najfajniej wyglądały te najmłodsze dzieciaki, siedzące na ziemi, wpatrzone w ekran, zahipnotyzowane...

Dzieci z RurrenabaqueDzieci z RurrenabaqueDzieci z RurrenabaqueDzieci z Rurrenabaque
Dzieci z Rurrenabaque

Wracamy do hotelu i przed spaniem rozgrywamy jeszcze dwie, albo trzy partyjki bilarda... Ja ze Szczepanem kontra Robak i Doktor. Pomimo, że nie gram za często i daleko mi do jakiegoś przyzwoitego poziomu (prawie wszystkie bile wbija Szczepan), to ja zostaje mistrzem ostatniej bili hehe. Uderzam białą która leci przez dokładnie cały stół, pod bardzo ostrym kątem odbija się od bandy i popycha czarną (znowu przez cały stół) do uzy. Oczywiście to czysty fuks, ale i tak duma mnie rozpiera, zwłaszcza, że całkiem zaskakująco wygrywamy wszystkie partie:)! Ale będzie się dobrze spać. Buenas Noches

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że jadąc za granicę warto znać języki obce. Ma się wtedy nieporównywalnie większą swobodę podróżowania, poznawania i nawiązywania ciekawych znajomości. Oczywiście, najlepiej znać język kraju do którego się wybieramy, z drugiej strony, jeśli podróżujemy w różne miejsca, trudno byłoby nam je wszystkie opanować. Są jednak języki na tyle popularne, że z ich znajomością poradzimy sobie prawie w każdym zakątku świata - to oczywiście angielski i hiszpański. Niestety, kursy językowe są bardzo drogie, rocznie to wydatek kilku tysięcy, poza tym zajmują czas, bardzo dużo czasu. Teraz jest jednak o wiele lepszy, wygodniejszy i w porównaniu do metod tradycyjnych śmiesznie tani sposób! Mówię oczywiście o audiobookach. Dzięki nim możemy się uczyć w samochodzie, jadąc do pracy, jadąc na uczelnię, spacerując, prasując, czy wykonując inne czynności które nie wymagają wielkiego skupienia. Oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas! W bogatej ofercie audiobooków znajdziecie na pewno coś dla siebie, są tu materiały zarówno dla początkujących jak i dla bardziej zaawansowanych.

Konwersacje dla początkujących to kurs przeznaczony dla osób zaczynających naukę, jak również tych, którzy chcą poprawić umiejętność mówienia i rozumienia ze słuchu.

Język angielski - w podróży to trochę droższa pozycja, przeznaczona dla osób średnio zaawansowanych. Kurs zawiera ponad 20 lekcji prezentujących różnorodne materiały związane m.in. z planowaniem wakacji, rezerwacją noclegów, podróżowaniem samolotem, pociągiem i samochodem.

Godny uwagi jest również pakiet Angielski dla początkujących zawierający "Słownictwo i podstawy gramatyki" + "1000 słów i zwrotów w podróży" + "1000 słów i zwrotów w pracy"

Dla osób chcących zacząć swoją przygodę z językiem hiszpańskim i przygotować się do podróży do jednego z ciekawych hiszpańskojęzycznych krajów najlepszy będzie Hiszpański - Kurs podstawowy. Obejmuje 11 lekcji - aż 90 minut nagrań - uczących 1000 najbardziej potrzebnych słów i zwrotów.

* * * * *

RurrenabaqueRurrenabaqueRurrenabaque

Dzisiaj mamy dzień wolny... Ale co tutaj robić w takim Rurrenabaque? Ile razy można podziwiać terminal czy stadion... Koniec transmisji.

* * * * *

Śniadanie WielkanocneŚniadanie Wielkanocne

Pierwszy raz w życiu spędzam święta z dala od rodziny, z dala od ojczystej ziemi, że nie wspomnę o gołąbkach, serniku, białym barszczu, babce, bigosie ehh... A tutaj z całej tradycji zostały nam tylko jajka na twardo popijane mate de coca... Po śniadaniu szybki bilard, pakowanie i biegiem na samolot!

Tradycyjny bilard po śniadaniuTradycyjny bilard po śniadaniu

* * * * *

Rurrenabaque

Na pewno zastanawiacie się czemu relacja z Wielkiej Niedzieli tak nagle się urwała... Otóż nad Rurrenabaque (a więc również nad nami) zebrały się czarne chmury... i zaczęło padać. Pas startowy bardziej przypomina ładnie przystrzyżoną murawę boiska, więc kiedy spadnie deszcz samoloty nie mogą wystartować; najpierw pas startowy musi wyschnąć! No i w ten oto sposób okazało się, że jesteśmy uziemieni! Co gorsza mieliśmy już zapłacony bilet na pociąg z La Paz do Uyuni oraz za wycieczkę przez Salar de Uyuni, które przepadną, bo nie stawimy się na czas! Dla odmiany nie mieliśmy zapłaconego hotelu za kolejną noc w Rurrenabaque! Cóż było robić, poszliśmy pić! Skutki tego picia widać było w mieście jeszcze na drugi dzień, w postaci pozostawionych przez nas butelek po winie:).

TerminalStraż pożarna na wszelki wypadekTerminalLotnisko w Rurrenabaque

Dzisiaj mamy więcej szczęścia, pogoda się poprawiła, więc uda nam się wystartować! Jedziemy na lotnisko. Jestem wściekły, że straciliśmy tutaj tak wiele cennego czasu.

Na lotnisku podziwiam znowu lokalny koloryt, od osobliwego wyposażenia przeciwpożarowego, po oprawę artystyczną przy odprawie pasażerów. Naprawdę komicznie wyglądało kiedy pan z obsługi lotniska z pełną pompą kazał nam się odsunąć, a następnie zagrodził przejście czerwoną taśmą co widać na zdjęciu. Lotnisko małe, pasażerów 19, ale widać duże ambicje, w każdym razie procedury jak z portu międzynarodowego!

Doktor i SzczepanSupernowoczesne śmigło - więcej startów niż lądowań
TerminalLotnisko w RurrenabaqueLotnisko w RurrenabaquePas startowy
Pas startowyPas startowy

W końcu jesteśmy w samolocie, odrywamy się od ziemi i lecimy do La Paz. W takim maleństwie oczywiście turbulencje są o wiele większe. Kilkakrotnie moja sąsiadka z lewej wbija palce w moje ramie, a w przerwach po kilkanaście razy wykonuje znak krzyża. Zresztą przy każdym wstrząsie prawie cały samolot się modli:).

Modlitwa
La PazWalka z trzema schodamiCzyścibutLodziarzLa Paz
Plaza San FranciscoPlaza San Francisco

Lądujemy na lotnisku El Alto, mamy ostatnie kilka godzin w La Paz. Jak już mówiłem bilet na pociąg nam przepadł, więc czeka nas znowu przejażdżka po boliwijskiej drodze... Boże miej w opiece moje cztery litery! Autobus odjeżdża o 19, wcześniej jeszcze bardzo miłe pożegnanie z Carol i Mauricio, od których w prezencie dostajemy płytę z boliwijską muzyką.

Droga na szczęście nie jest tak fatalna jak ta do Rurrenabaque, to znaczy rzuca całkiem konkretnie, ale powieki nie otwierają się same od wstrząsów! Staram się zasnąć, gdy nagle słyszę Chopina! W pierwszej chwili nie wiem co się dzieje, jestem tysiące kilometrów od Polski i nagle słyszę najbardziej Polski utwór jaki można sobie wyobrazić! Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo tęsknie za krajem! Przy całym obrzydzeniu do tego co się teraz w nim dzieje, do prostaków takich jak Kaczyńscy, Lepper, Giertych, czy Kwaśniewski! Każda nuta uświadamia mi jak ważna jest dla mnie muzyka Chopina, wiersze Mickiewicza... Polska...

Święta w Rurrenabaque spędził Witold Wieszczek.

Na język Shakespeare'a przetłumaczył Kamil Razowski.

Voy hasta el fin del mundo (Peru - Boliwia - Chile):

Pierwszy przystanek: Barcelona! (78 zdjęć)Witamy w Peru: Lima! (93 zdjęcia)Jedziemy na południe: Ica! (42 zdjęcia)Linie z Nazca (53 zdjęcia)Arequipa - Białe Miasto (48 zdjęć)Dolina rzeki Colca / Valle del Colca (Peru) (68 zdjęć)Wyspy na jeziorze Titicaca (71 zdjęć)Cusco - młodsza siostra Krakowa (50 zdjęć)Salcantay Trek - zapach Machu Picchu (68 zdjęć)Machu Picchu - wielki szczyt (71 zdjęć)La Paz - Miasto Matki Boskiej Pokoju (93 zdjęcia)Droga śmierci do Coroico (37 zdjęć)Boliwijska Pampa, czyli błogość (72 zdjęcia)Witamy w boliwijskiej dżungli (47 zdjęć)Święta w Rurrenabaque (63 zdjęcia)Salar de Uyuni - największa solniczka świata (100 zdjęć)Hey mama, we going to Atacama! (64 zdjęcia)Heroica Ciudad de San Pedro de Tacna (38 zdjęć)Żegnamy ocean, żegnamy Peru, żegnamy Amerykę (54 zdjęcia)

MAPABarcelonaLimaIcaNazcaArequipaColca TiticacaCuscoSalcantay trekMachu PicchuLa PazCoroicoPampa JungleŚwiętaSalar de UyuniAtacamaTacnaPożegnanie z Ameryką

Komentarze do zdjęć:

Szczepan

anonim: seksowny jest




Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.