Voy hasta el fin del mundo,czyli co znalazłem na drugim końcu świata

Subiektywna kronika z podróży do Peru, Boliwii i Chile


MapaBarcelonaLimaIcaNazcaArequipaColca TiticacaCuscoSalcantay trekMachu PicchuLa PazCoroicoPampa DżunglaŚwiętaSalar de UyuniAtacamaTacnaPożegnanie z Ameryką

Cusco – młodsza siostra Krakowa

CuscoRobak i Szczepan

Przejechaliśmy kolejne 389 kilometrów i około godziny trzeciej rano dotarliśmy do Cusco, po czym taksówka zawiozła nas do hotelu. Jak to dobrze położyć się w czystej pościeli. Rano zjedliśmy śniadanie i zrobiliśmy pranie. Wszystko bez pośpiechu, dzisiaj mamy dzień wolny.

CuscoCuscoCuscoCompania de JesusCompania de Jesus
CuscoCusco

Gdy ze wszystkim się uporaliśmy, poszliśmy zobaczyć miasto, które już z hotelowego tarasu wygląda bardzo obiecująco. Cusco liczy sobie około trzystu tysięcy mieszkańców i jest położone na wysokości 3399 m n.p.m. Podobno zostało założone przez legendarnego protoplastę królewskiej dynastii Inków – Manco Capaca w XII wieku. W tamtym czasie była to stolica imperium, co świetnie oddaje nazwa miasta, Qusqu w języku Keczua oznaczająca pępek świata. Z ciekawostek dodam, że jest to „siostrzane” miasto Krakowa.

Catedral del CuscoCompania de JesusCompania de JesusPlaza de Armas
Catedral del Cusco

Idziemy oczywiście na Plaza de Armas, gdzie spotykamy Suzanę, holenderkę, którą poznaliśmy w Ica. Ale to Peru małe! Kupujemy karnet (18 soli dla studentów), który obejmuje sześć obiektów: Catedral, Iglesia del Triumfo, Iglesia de la Sagrada Familia, Iglesia de la Compania, Iglesia de San Blas i Museo de Arte Religioso. Kościoły są piękne, ale myśl, że powstały czasem dosłownie na grobach Inków burzy krew. Zresztą to tylko jeden z przykładów barbarzyństwa, Hiszpanie wywozili stąd np. bezcenne dzieła sztuki ze złota i przetapiali je na sztabki!

W katedrze wisi obraz nawiązujący do Ostatniej wieczerzy Leonarda i pewnie nikt nie zwróciłby na niego w ogóle uwagi, gdyby nie zawartość stołu. Otóż Marek Zapata wniósł do menu Chrystusa bardzo peruwiański specjał – świnkę morską.

Ostatnia wieczerza by Marcos Zapata :)
Catedral del CuscoPlaza de Armas

Z czasów inkaskich zostały niestety często tylko fundamenty, na których Hiszpanie stawiali swoje świątynie i tak np. na ruinach Domu Dziewic Słońca Acllas założono klasztor św. Katarzyny, a na pozostałościach Świątyni Słońca Coricancha klasztor dominikanów!

Plaza de ArmasCompania de JesusPlaza de ArmasCatedral del CuscoWitek przy słynnym kamieniu
Cusco

Nadal jednak można podziwiać mistrzostwo inkaskich budowniczych, jakaś dziejowa sprawiedliwość sprowadzała tutaj często trzęsienia ziemi, które niszczyły hiszpańskie świątynie, nie naruszały jednak ich inkaskich fundamentów. Inkowie nie używali zaprawy, dopasowywali jednak do siebie kamienie tak starannie, że w szczeliny między nimi nie można włożyć włoska! Nie są im straszne żadne trzęsienia ziemi! Przykładem tego mistrzostwa jest słynny dwunastokątny kamień (na zdjęciu powyżej) znajdujący się w murach pałacu należącego do Inki Rocy, przerobionego przez Hiszpanów na Bóg jeden wie co. Jak sobie pomyślę, że oni uważali siebie za cywilizowanych ludzi, to mnie krew zalewa!

Cusco de nocheCusco de noche

Wieczorem idziemy zjeść na mieście jakiegoś nieświeżego kurczaka, czyli pollo (czyt. poljo). Wracamy około północy i idziemy spać. Jutro rafting!

Compania de JesusCusco de nocheCatedral del Cusco
* * * * *
RaftingRaftingRaftingPo raftinguRobak
RobakKaktus nad rzekąRzeka

Rafting kosztuje 25$, czyli prawie darmo. Autobus zabiera nas z Plaza de Armas, nad rzekę jedziemy prawie dwie godziny. Dostajemy sprzęt, instrukcje na drogę (całe 5 komend) i pakujemy się do pontonu. Ku mojemu zaskoczeniu jest bosko! Oprócz nas w pontonie jest kapitan (jedyna doświadczona osoba), śliczna Natasha ze Szwajcarii i jakiś człowiek, któremu nie miałem okazji być przedstawiony.

WitekNatashaTranvia de Cusco

Po wszystkim wracamy autobusem do bazy, gdzie jemy pyszny obiad i wylegujemy się przyjemnie na słoneczku. Niestety Natasha jest z kantonu francuskiego i kompletnie nie zna angielskiego, w związku z tym problemy komunikacyjne kładą się cieniem na naszą znajomość.

Wracamy do Cusco. Idziemy do muzeum, zjawiamy się w nim, gdy już zamykają, ale bardzo sympatyczna pani robi dla nas wyjątek i pozwala nam wejść, niestety mamy tylko 10 minut, żeby wszystko zobaczyć. Naszą uwagę przykuwa obraz, na którym jest trzech Chrystusów. Nigdzie w Europie nie widziałem, żeby ktoś przedstawiał Trójce Świętą w ten sposób. Wracamy do hotelu, gdzie mamy spotkanie organizacyjne z naszym przewodnikiem na Machu Picchu. Jutro pobudka o 4 rano!

Tranvia de CuscoDoktor i SzczepanMuzeum w Cusco

MapaBarcelonaLimaIcaNazcaArequipaColca TiticacaCuscoSalcantay trekMachu PicchuLa PazCoroicoPampa DżunglaŚwiętaSalar de UyuniAtacamaTacnaPożegnanie z Ameryką

Komentarze do zdjęć:

Plaza de Armas

Monique: S u p e r !!!

Witek

: nie spać- zwiedzać! >:D

Rafting

Monique: świetnie złapane




Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.