album rodzinny

Witamy w naszym albumie rodzinnym! Znajdziecie tutaj zdjęcia z różnych wydarzeń od 1940 roku, aż do dnia dzisiejszego. Zdjęciom często towarzyszą bardzo rozbudowane opisy, więc nawet jeśli zabrakło Cię na ostatniej imprezie to zaraz wszystkiego się dowiesz:). Oglądajcie, czytajcie, wspominajcie, a w razie czego poprawiajcie! No i oczywiście komentujcie w księdze gości! Zapraszam...


lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Salceson, Zimny Herbert, Tequila i śledzik...

Zimny Herbert, Tequila i śledzik...

KasiaSalceson (VI) RPZimny Herbert (VI+) RP

Mieliśmy trzytygodniową przerwę od wspinania, ale na szczęście tego się tak łatwo nie zapomina! Jest gorąco, więc szukamy miejsca w cieniu, żeby się schować. O! Salceson! Salceson? Udało się! Salceson (VI) RP. Następnego dnia po raz kolejny próbujemy zrobić Aurorę... Tym razem się nie pogubiliśmy, ale i tak wtopa. Na otarcie łez pozostaje Zimny Herbert (VI+) RP. Kasia też by mogła, ale jakoś nie chce. Jak ją znam, to zrobi to następnym razem ładniej ode mnie.

Kasia
PatrycjaPatrycjaPatrycjaPatrycja

Nie mam pojęcia, jak Patrycja potrafi się wspinać z tak długimi paznokciami... Tym razem zgodnie z moją sugestią pomalowała je na intensywnie czerwony kolor. Zresztą nie wiem, może to nie czerwony, ale truskawkowy? Z tymi kobiecymi kolorami jest straszny ambaras i nie chciałbym teraz podpaść... W każdym razie gołym okiem widać, że Patrycja szpony ma godne uwagi! Nawet pozwalam sobie na mały żarcik-kosmonaucik – jak to mawia Patrycja – mówiąc, że z takimi paznokciami po prostu nie sposób od skały odpaść! No i mam rację. Patrycja idzie jak burza na sam szczyt, bez żadnego odpadania.

PatrycjaWitekWitekWitekWitek

W Mirowie mam pewne niewyrównane rachunki z jedną VI+. Wstawiłem się w nią jako pierwszy, ale Kasia zrobiła mi psikusa i poprowadziła ją przede mną! Trzeba się wziąć w garść i ją gonić! Na rozgrzewkę robimy sobie jednak Rum z kolą (V+). Jakoś tak opornie to idzie...

Kasia i PatrycjaKasia i PatrycjaPatrycja
PatrycjaPatrycjaPatrycjaPatrycjaPatrycja
KasiaKasia
KasiaWitek
WitekWitek

Może jeszcze coś procentowego?! Tequila i śledzik! Staję pod skałą, wiążę się liną. Patrzę w górę, mierzę ostaniec wzrokiem... Kurcze, to nie jest trudna droga! Trzeba tylko spokoju... Idę... Idę... Idę... Jestem. Nie uciekałem, nie latałem i jest! Tequila i śledzik (VI+) RP. Cholera, nie można było tak od razu?!

WitekTequila i śledzik (VI+) RPWitekWitekKasia i Witek

Patrycja robi na wędkę łatwiejszy wariant z obejściem z lewej (Śledzik w życie) za V-, a na koniec dla przypomnienia zagryza śledzikiem Tequilę jeszcze Kasia.

PatrycjaPatrycjaPatrycjaPatrycjaPatrycja
PatrycjaKasiaKasiaKasiaKasiaKasia
KasiaKasiaKasia

Na deser robimy jeszcze jakieś na tyle łatwe drogi, żeby i Patrycja miała szansę na zakwasy. Przy okazji Kasia prowadzi sobie coś OS-em, a ja poprawiam błyskiem. Chyba jakąś V lub VI (niestety nie pamiętamy, co to było). Kto to widział, żeby robić OS-a i nawet nie zapamiętać nazwy drogi! Do czego to doszło?! Kurcze, to był naprawdę owocny weekend!

Patrycja też prowadzi

Patrycja i Kasia

Niestety znowu wypadła nam dwutygodniowa przerwa, ale w końcu jesteśmy i piątek rozpoczynamy od Mirowa. Mamy tylko popołudnie, więc czas ograniczony, a jeszcze deszcz trochę nam miesza w planach. Nie poddajemy się, walczymy. Niewiele brakło, a zrobilibyśmy nawet z Kasią VI+ OS-em. Nie udało się, ale narzekać nie możemy. Zaliczyliśmy kilka godzin całkiem przyjemnego wspinania, a i Patrycji szło całkiem nieźle.

WitekPatrycja uczy się asekurowaćPatrycja uczy się asekurować
Patrycja i WitekPatrycjaPatrycjaPatrycja i WitekPatrycjaPatrycjaPatrycja
Anschluss (IV+) RPPatrycjaKasia i WitekKrwawy palec (VI) RP

W sobotę szukamy szczęścia w Rzędkach. Patrycja uczy się asekurować i zalicza swoje pierwsze prowadzenie drogi. Dzielna dziewczyna! Anschluss (IV+) RP – gratulujemy!

Zaraz później Kasi udaje się w końcu poprowadzić Krwawy palec (VI) RP. Gratuluję! Długo się przed nami ta droga broniła, ale tym większa teraz radość z czystego przejścia. Zaraz później z Krwawym palcem na wędkę mierzy się Patrycja.

Krwawy palec (VI)Patrycja i KasiaPatrycja
PatrycjaPatrycjaPatrycjaPatrycja i KasiaPatrycjaPatrycjaKasia i Witek
Kasia i WitekWitekWitek

Na koniec dnia podejmuję próbę poprowadzenia No job. Niby ostatnio wydawało się, że niewiele brakuje, a jednak po raz kolejny muszę uznać, że droga mocno mnie przerasta... Cholera, miałem nadzieję ją w tym roku czysto zrobić!

WitekWitekWitekWitekPogoda dla rogaczy (VI+) OSKasia

Ostatni dzień spędzamy w Podlesicach i jest on całkiem owocny! Najpierw robimy sobie Nikodemówkę, chyba nawet na dwa sposoby, a potem wstawiamy się w VI+ na Śwince, którą udaje mi się zrobić za pierwszym razem! Pogoda dla rogaczy (VI+) OS. Kasia też próbuje, ale ta końcówka rzeczywiście jest okropnie parametryczna:)). Kilka centymetrów jednak tutaj bardzo by Kasi pomogło! Na końcu walczymy jeszcze na Młynarzu, gdzie udaje nam się poprowadzić dwie szóstki. Pierwsza niestety chyba nie ma nazwy! To jest skandal, że w tych przewodnikach jest taki burdel. Człowiek chciałby się pochwalić jakimś nowym OS-em, a tu pusto, tylko wycena. Że co, jak tylko VI, to już na nazwę nie zasługuje? Już my sobie jakąś nieoficjalną nazwę wymyślimy! Ale to następnym razem. Na koniec robimy jeszcze bardzo fajną Direttissimę – niestety już nieczysto, więc nie ma nawet RP. No ale to wszystko przez zmęczenie. Może następnym razem.

Droga jeszcze bez nazwy (VI) OS

lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.