album rodzinny

Witamy w naszym albumie rodzinnym! Znajdziecie tutaj zdjęcia z różnych wydarzeń od 1940 roku, aż do dnia dzisiejszego. Zdjęciom często towarzyszą bardzo rozbudowane opisy, więc nawet jeśli zabrakło Cię na ostatniej imprezie to zaraz wszystkiego się dowiesz:). Oglądajcie, czytajcie, wspominajcie, a w razie czego poprawiajcie! No i oczywiście komentujcie w księdze gości! Zapraszam...


lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Majówka 2014

JeremiMłode nianieOla

Na majówkę wybraliśmy się do Rycerki. Góry, wieś zabita dechami, brak zasięgu, cisza, spokój... no może czasem psy sąsiadów niepotrzebnie zbyt blisko podchodzą do ogrodzenia i wszczynają raban. Ale poza tym okolica piękna i nawet pogoda dopisała, więc siedzimy albo wylegujemy się na słoneczku.

Aniś i MartynaStokrotkiMartyna i LilaMartynaLiwia

Stokrotki ślicznie sobie rosną na całej polanie, jakby się ciągle uśmiechały. Grill już gorący, piwo zimne (bezalkoholowe oczywiście), dzieci w miarę grzeczne... do tego kocyk, miękka trawa, książka, ew. badminton i już jest przyjemnie.

Dolores i DobrawaLiwiaLiwiaLila
LilaLilaLilaLila
Dolores, Martyna, Dobrawa i OlaDolores, Martyna, Dobrawa i Ola
Jeremi i OlaJeremi i OlaAnita i LiwiaDolores i jej zlobekDolores i jej zlobek
Dolores, Martyna, Dobrawa i OlaDolores, Martyna, Dobrawa i OlaLiwiaMaja i KarlaDolores, Martyna, Dobrawa i Ola
Jeremi i OlaJeremi i Ola w wersji perwersyjnie militarnejJeremi i Ola

Maja bawiła się z Karlą, a Jeremi z Olą... chociaż rozrywki momentami mieli – delikatnie mówiąc – niekonwencjonalne. No bo jak zrozumieć np. zabawę, gdy Jeremi idzie na kolanach, z Karabinem w ręku, prowadzony na smyczy przez Olę? Jakaś nowa militarystyczna perwersja? No nie mam pojęcia w co oni się bawili, ale najwyraźniej im się podobało.

SędziaMajaMajaGrzegorz i OlaKarla
KarlaMeczKarlaOla
OlaLiwiaGrzegorz i OlaJeremi i Ola
Jeremi na drzewie
GrupowoGrupowo
Liwia, Jeremi i Ola

Następnego dnia pogoda trochę się popsuła, ale Jeremi odkrył, że można wspinać się także po drzewach i bardzo mu się ta rozrywka spodobała. A w sobotę pogoda zepsuła się już całkiem, jakby zima miała zamiar zrobić nam wszystkim psikusa z zza grobu. Temperatura spadła do 4 stopni i zastanawialiśmy się czy nie spadnie śnieg. Grillowanie zamieniło się w ekstremalną walkę o przetrwanie!

Liwia, Jeremi i OlaGrupowoGrupowoGrupowoGrupowo

lata 1934-1976lata 1977-1984lata 1985-1988lata 1989-1995lata 1996-1998
20002001lata 2002-2003200420052006200720082009
20102011201220132014201520162017

Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.