Hellada '2004


1 dzień 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 epilogos

Bułgaria - Grecja - Λεπτοκαρυά / Leptokaria - MORZE !!

W nocy, chyba jeszcze na terytorium Serbii, pędząc po wijących się górskich drogach, mało nie mieliśmy wypadku, kiedy nasz kierowca wyprzedzał na zakręcie, zza którego wypadł nagle jakiś autobus, albo tir, nie jestem pewien, bo wszystko działo się tak szybko, że dziewczyny siedzące w pierwszym rzędzie nie zdążyły nawet krzyknąć. Dosłownie w ostatniej chwili udało nam się opuścić lewy pas i uniknąć pojawienia w wieczornych wiadomościach. Pod osłoną tej samej nocy przekroczyliśmy granice Serbsko-Bułgarską i przejechaliśmy prawie całą Bułgarię. Na zdjęciu jesteśmy na pierwszym i ostatnim postoju w tym kraju, niedaleko Greckiej granicy.

Dolores i Witek w Bułgarii
Ćvirek i Orzełek już w Grecji...

Można na nim było zaopatrzyć się w alkohol po śmiesznie niskich cenach, co też uczyniliśmy. W Bułgarii należało zmienić czas (+1h), więc z postoju ruszaliśmy o 7:18 czasu lokalnego, na granicy musieliśmy swoje odstać, oczywiście dzięki naszej blondi nie za długo. Wreszcie o godzinie 9.02 czasu lokalnego wjechaliśmy do upragnionej Grecji. W międzyczasie nasza pani przewodnik została zaatakowana przez wojowniczą herbatę.

...i my też już w GrecjiWszyscy już w Grecji:)

Gdy 20 minut później zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej zrobiliśmy pierwsze na terytorium Grecji zdjęcia. Niedługo potem ukazało nam się morze i Olimp...

Wreszcie o godzinie 12:23, czyli po niespełna 30h jazdy opuściliśmy autokar, a naszym oczom ukazało się miejsce, w którym mieliśmy spędzić najbliższe 10 dni. W tle (nieco zasłonięty przez dziewczyny) hotel Balkan.

Leptokaria

Niestety nie wszystko było różowo, nie wszyscy dostali od razu pokoje, a niektórzy mieli dodatkowe atrakcje w postaci odpadającego sufitu, albo niekompletnej spłuczki;/. Nam szczęśliwie trafił się pokój z widokiem na Olimp, który mimo słabej widoczności od razu postanowiłem uwiecznić na zdjęciach.

LeptokariaLeptokaria

Zaraz po przyjeździe szybko się rozpakowaliśmy i o 15 poszliśmy z Dorotą na plażę, oddaloną może o 5 minut marszu. Morze jest po prostu boskie!! Niesamowicie czysta, przeźroczysta woda aż po horyzont!! Niestety plaża kamienista, ale szybko przestało mi to przeszkadzać. Delikatna bryza od morza powodowała, że nie czuło się palącego słońca, które jednak nieźle opalało. Woda ciepła, co niezwłocznie sprawdziłem na własnej skórze, zażywając pierwszych kąpieli. Reszta towarzystwa niestety musiała czekać na pokoje, albo grała w karty!! Wstyd!!

Na balkonie

O 18 zebraliśmy się z plaży i jak widać na zdjęciu po raz pierwszy spotkaliśmy się na balkonie sąsiadów (czyli Anety i Jarka) z resztą ekipy. Oba pokoje miały duże balkony, oddzielone tylko murkiem, dzięki czemu mieliśmy zapewnione miejsce na conocne imprezy (na balkonie mieściła się cała nasza jedenastka).

Leptokaria

Potem poszliśmy na wykupiony obiadek, musze przyznać że smaczny i syty, niestety poprzedzony dużą kolejką na widok której komuś wyrwało się: o szitos, ja pierdolos, ale kolejkos czym ściągnęliśmy uwagę innych kolejkowiczów nie mówiących jeszcze po grecku tak dobrze jak my, więc ktoś zauważył, że ludzios chyba na nos patrzajos.

Przywitanie z morzemPrzywitanie z morzemPrzywitanie z morzemDolores

Po obiado-kolacji wybraliśmy się na spacer nad morze. Przy okazji zorientowaliśmy się, że plac przed naszym hotelem jest centralnym punktem Leptokarii!

LeptokariaLeptokaria

A tak przy okazji, to to, co w ręku trzyma Monika, to kupowane przez nas hurtowo greckie winogrona, nie tylko słodkie i przepyszne, ale w dodatku po 1 euro za 3kg!!

Orzeł, Monika i Dolores
LeptokariaOrzeł, Ćvirek i DoloresOkupacja LeptokariiDorota

A później pierwsza z nocnych imprez na balkonie Anety i Jarka. Impreza sponsorowana przez Apelię (zajebiste wino - 1,5 litra za jedyne 3€!) skończyła się dobrze po północy. Piliśmy, graliśmy w mafię i denerwowali sąsiadów... Ach, aż się łza w oku kręci na wspomnienie tych pięknych chwil...

Scena Balkonowa

1 dzień 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 epilogos
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.